Notowania

Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Parkiet

Parkiet

Coraz mniej firm płaci w terminie

Parkiet | 26.07.2011 | 04:05

  A A A
 
Coraz mniej firm płaci w terminie


(fot. Jupiterimages)

Niespełna 60 proc. przedsiębiorców przyznaje, że terminowo reguluje swoje zobowiązania wobec kontrahentów. To najniższy procent z kwartalnych danych zbieranych przez NBP w ciągu ostatnich sześciu lat.

Firmy bardziej pilnują swoich długów w bankach, bo te o czasie spłaca ponad 90 proc. przedsiębiorstw.
– Sygnały o tym, że firmy wydłużają kredyt kupiecki, są coraz poważniejsze. Dotyczy to przede wszystkim małych firm budowlanych i branży farmaceutycznej – przyznaje Krzysztof T. Borkowski, szef łódzkiej loży BCC.

– Duże przedsiębiorstwa niechętnie korzystają z kredytów bankowych, zresztą banki wprowadzają ostrzejsze kryteria, często więc dla średnich i dużych firm kredyt kupiecki staje się podstawową formą kredytu obrotowego – dodaje Artur Rozmus, szef Podkarpackiego Związku Pracodawców.

Najtrudniej małym firmom

Z danych zbieranych przez Dun & Bradstreet Poland wynika, że przeterminowane płatności rosną w branżach spożywczej, spedycyjnej i metalurgicznej. Za to ustabilizowała się sytuacja przedsiębiorców RTV i AGD. – Co prawda najwięcej przeterminowanych płatności było w kwietniu, ale te majowe długi są i tak wyższe niż rok temu – mówi Tomasz Starzyk z D&B Poland

Ponad 70 proc. firm, które mają problemy z odzyskiwaniem płatności, to małe przedsiębiorstwa. Dla nich problemem jest już 5 tys. zł zaległości.
W porównaniu z połową ubiegłego roku wartość windykowanych przez Euler Hermes Collections należności biznesowych wzrosła o 20 proc.

– Jedyna branża, która nie bez problemów, ale jednak radzi sobie lepiej niż w ubiegłym roku, to branża transportowa. Jest ona jednak uzależniona od zleceniodawców z pozostałych gałęzi gospodarki, za jakiś czas także ją mogą więc dotknąć ponownie zatory płatnicze – ocenia Katarzyna Walesiek, kierownik windykacji w Euler Hermes Collections.

Kłopoty spożywców

– Z niepokojem obserwujemy m.in. sytuację na rynku hurtowym w branży spożywczej, na którym z różnych przyczyn – nie tylko z powodu postępującej koncentracji, ale i błędów w zarządzaniu wielu regionalnych dystrybutorów – ma problemy z utrzymaniem płynności finansowej. Uderzyć to może w dostawców z branży mleczarskiej, producentów mrożonek czy olejów i tłuszczów, a także napojów i alkoholi – podkreśla Tomasz Starus, dyrektor Biura Oceny Ryzyka w Euler Hermes. Niejednoznaczna jest także według niego sytuacja na rynku budowlanym. Z analiz branżowych Euler Hermes wynika, iż w skali miesiąca w budownictwie spłacanych na koniec półrocza było niewiele ponad 75 proc. wartości zobowiązań. Podobnie było w tym samym okresie ub. roku – czyli uczestniczące w programie analiz firmy z branży nie otrzymały w skali miesiąca należności na kwotę blisko 600 milionów złotych. Większy jednak w tym roku jest w tej puli udział należności mocno przeterminowanych: już ponad 5 proc. ogólnej wartości należności to długi mające ponad cztery miesiące, które można de facto spisać na straty.

– Przybywa więc wykonawców, którzy po kilku miesiącach sezonu budowlanego wciąż nie są w stanie uregulować swoich często ubiegłorocznych zobowiązań – mówi Starus.

Dzieje się tak przy stabilizacji sytuacji finansowej firm. Z danych zbieranych przez Krajowy Rejestr Długów BIG SA wynika bowiem, że co miesiąc o ok. 1 proc. zmniejsza się liczba zadłużonych przedsiębiorstw. Teraz jest ich niespełna 303 tys.

PARKIET




TAGI: firma, płatności, zaległości

oceń
0
0
Podziel się


Opinie

Ocena: 0 [0]
~przedsiębiorca [2011-10-16 21:03]

Jest dokładnie tak jak piszecie - a może nawet i jeszcze gorzej. Stworzyłem kilka lat temu firmę elektroniczną na wykonywanie zleceń dla innej , dużej firmy...zawsze było OK... - w tym roku sytuacja jest dramatyczna , nie płacą od miesięcy , ściemniają ,zapłacą 5 tys z ogromnego już długu i dzwonią czy dostarczę za....15tys albo szukają innej firmy !!! jestem szantażowany utratą zleceń. Kiedy dzwonię czy co mi przeleją - wiecznie słyszę że mam się uzbroić w cierpliwość. Szlag mnie trafia , mam dwoje dzieci i żonę bez możliwości podjęcia pracy (niemowlak jej potrzebuje cały czas). Jeśli tak dalej pójdzie jak teraz - zamykam interes , wchodzę w szarą strefę i oddaję sprawę do sądu. Zasilę rosnącą armię bezrobotnych. Na tę chwilę jak to pisze- firma zleceniobiorca wisi mi ponad 70 tysięcy złotych - dla mnie to prawdziwy dramat, ledwo wiążę koniec z końcem :(((( uważajcie , rodacy żeby nie dać komuś za wiele na termin - ja dałem i teraz mam big problem. Dajcie i żądajcie kasy , jak nie - nic więcej nie dawajcie bo problem tak narośnie jak nowotwór.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~przedsiębiorca [2011-10-16 21:01]

Jest dokładnie tak jak piszecie - a może nawet i jeszcze gorzej. Stworzyłem kilka lat temu firmę elektroniczną na wykonywanie zleceń dla innej , dużej firmy...zawsze było OK... - w tym roku sytuacja jest dramatyczna , nie płacą od miesięcy , ściemniają ,zapłacą 5 tys z ogromnego już długu i dzwonią czy dostarczę za....15tys albo szukają innej firmy !!! jestem szantażowany utratą zleceń. Kiedy dzwonię czy co mi przeleją - wiecznie słyszę że mam się uzbroić w cierpliwość. Szlag mnie trafia , mam dwoje dzieci i żonę bez możliwości podjęcia pracy (niemowlak jej potrzebuje cały czas). Jeśli tak dalej pójdzie jak teraz - zamykam interes , wchodzę w szarą strefę i oddaję sprawę do sądu. Zasilę rosnącą armię bezrobotnych. Na tę chwilę jak to pisze- firma zleceniobiorca wisi mi ponad 70 tysięcy złotych - dla mnie to prawdziwy dramat, ledwo wiążę koniec z końcem :(((( uważajcie , rodacy żeby nie dać komuś za wiele na termin - ja dałem i teraz mam big problem. Dajcie i żądajcie kasy , jak nie - nic więcej nie dawajcie bo problem tak narośnie jak nowotwór.

odpowiedz