Notowania

Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomości WP

Wirtualna Polska

Źródło sukcesu miliardera

Wirtualna Polska | 02.11.2011 | 14:24

  A A A
 
Źródło sukcesu miliardera


(fot. AFP / Mario Tama)

Warren Buffett od lat jest jednym z najlepszych inwestorów na świecie. Nazywany legendarnym inwestorem Buffett jest trzecim najbogatszym człowiekiem świata. Wszystko dzięki żelaznemu przestrzeganiu kilku zasad. Czym kieruje się Warren Buffett przy podejmowaniu decyzji?

Pochodzący z Omaha inwestor znany jest z tego, że ogranicza swoje inwestycje tylko do tzw. kręgu kompetencji - tych rodzajów biznesu, na których się zna, które rozumie i które jest w stanie dokładnie przeanalizować. Buffett uważa, iż głębokie zrozumienie działalności operacyjnej danego biznesu jest niezbędne, aby móc w wiarygodny i realistyczny sposób dokonać prognoz co do przyszłych wyników.

Zasada jak najbardziej rozsądna - no bo jak tu dokonywać prognoz czegoś, o czym nie ma się zielonego pojęcia? Warren Buffet najpierw analizuje dany konkretny biznes, spółkę, a nie rynek, gospodarkę czy nastroje na rynkach, które mają znaczenie drugorzędne. Później zwraca uwagę na spójną i konsekwentną historię działalności firmy. Na podstawie uzyskanych informacji ustala, czy dane przedsiębiorstwo ma pomyślne długoterminowe perspektywy.

Właściwi ludzie na właściwych miejscach

Warren Buffett przywiązuje bardzo duże znaczenie do kwestii zarządzania firmą. Zastanawia się, czy zarząd w rozsądny sposób reinwestuje zyski, czy też wypłaca je akcjonariuszom w formie dywidendy. Buffett szuka spółek, w których zarząd zamiast być chciwym i zatrzymywać jak zbyt dużą część zysków w spółce wykorzystuje je w taki sposób, który zmaksymalizuje wartość spółki.


Również kwestia uczciwości kadry zarządzającej ma duży wpływ na ewentualne zainwestowanie przez miliardera. Czy zarząd potrafi przyznać się do popełnionych błędów? Uczciwsi ludzie są bardziej w cenie dla miliardera.

Buffett poszukuje również takiej kadry zarządzającej, która opierać się będzie pokusie kopiowania strategii i taktyki stosowanej w innych firmach. Każda firma wymaga bowiem własnego podejścia do prowadzenia biznesu.

Ile warta jest spółka?

Dla miliardera ważna jest również wewnętrzna wartość spółki. Buffett oblicza tzw. "zyski właściciela" (cash flow dostępny dla akcjonariuszy, lub - bardziej technicznie - wolne przepływy pieniężne dla właścicieli kapitału własnego) w przyszłości i dyskontuje je do obecnych wartości.

Sam Buffett stworzył również termin "fosa" (ang. moat). Fosą nazywamy to coś, co daje spółce jasną i konkretną przewagę nad innymi i chroni ją przeciwko atakom konkurencji. Miliarder dyskontuje przewidywane zyski za pomocą stopy zwrotu wolnej od ryzyka (ang. risk-free interest rate, czyli teoretyczna stopa zwrotu z inwestycji przy uwzględnieniu zerowego ryzyka straty finansowej) twierdząc, że zastosowanie wszystkich pozostałych zasad z góry zakłada minimalizację (jeśli nie całkowite wyeliminowanie) ryzyka.

Portfolio miliardera

Przy zakupie spółek miliarder kieruje się również strategią inwestowania skoncentrowanego. Jest to strategia inwestycyjna, która polega na tym, iż kupuje akcje niewielkiej liczby spółek. Buffett twierdzi, iż w ten sposób zmniejsza się ryzyko, ponieważ obserwowanie kilku dobrze dobranych walorów, i w razie potrzeby dokonywanie korekt, jest dużo łatwiejsze w przypadku portfela składającego się z akcji kilku spółek niż zarządzanie portfelem kilkunastu, kilkudziesięciu spółek.

Drugim czynnikiem, przemawiającym wg nich za tą strategią jest maksymalizacja prawdopodobieństwa uzyskania wysokiej stopy zwrotu. Starannie dobierając akcje, inwestor ma większą pewność, że kilka lub większość akcji osiągnie wysoką stopę zwrotu. Portfel składający się z kilkudziesięciu walorów osiągnie wyniki przeciętne, a na dodatek trudno będzie nim zarządzać.

- Te wszystkie zasady bardzo prosto brzmią, ale pamiętajmy o tym, iż w momencie, gdy dowiadujemy się o tym, że Buffett interesuje się jakąś spółką, uznaje ją za atrakcyjną, oznacza to, że ma za sobą miesiące, jeśli nie lata dogłębnych analiz samej spółki, no i trochę branży, w której dana spółka się zajmuje - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską ekonomista Marek Zuber.

Oczkiem w głowie miliardera jest Berkshire Hathaway. Buffett jest większościowym udziałowcem tej kompanii ubezpieczeniowej i inwestycyjnej. Powstała w 1839 roku w Omaha spółka początkowo zajmowała się produkcją tekstyliów. Miliarder rozpoczął kupowanie akcji spółki już w 1962 roku. W kolejnych latach otwierała się jednak na nowe obszary działalności - ubezpieczeniową czy inwestycyjną. Ostatecznie zakończyła swoją działalność włókienniczą w 1985 roku. O tym, że Buffett odniósł sukces z BH świadczą liczby. Średni roczny wzrost wartości księgowej na akcję wyniósł w latach 1965-2006 aż 21,4 proc.

Właśnie za pomocą Berkshire Hathaway Buffett dokonuje swoich inwestycji. Pośrednio przez BH kontroluje (dane z serwisu GuruFocus) m.in. akcje takich spółek jak Coca-Cola (25,7 proc. wartości portfolio), Wells Fargo (18,88 proc.), American Express (14,97 proc.), Procter&Gamble (9,32 proc.), Kraft Foods (6,69 proc.), Johnson&Johnson (5,42 proc.), ConocoPhillips (4,18 proc.) czy WalMart (3,96 proc.).

- Warren Buffet nie zawsze podejmował dobre decyzje. Mylił się jak każdy, także w biznesie. Nie przewidział zachowań na parze euro-dolara pod koniec ubiegłej dekady. Jednak w swojej skromności potrafi się przyznać do błędu. Co dwa lata przygotowuje specjalny raport, w którym dokładnie opisuje, co mu się udało, a co nie. Pokora i wyciąganie doświadczeń to bardzo pożądane cechy - mówi Zuber - Pamiętajmy o tym, że Warren Buffett-inwestor stał się Warrenem Buffettem-miliarderem dopiero po sześćdziesiątce. Wcześniej nabierał doświadczenia, które niesamowicie zaprocentowało.

Buffett inwestuje w Coca-Colę

Doskonałym przykładem jak inwestuje Warren Buffett jest historia zakupu akcji Coca-Coli. W 1988 roku zakupił za 1,02 miliarda dolarów 7 proc. akcji spółki (5,46 dolara za akcję). Później tylko zwiększał swoje posiadanie i obecnie ma 200 milionów akcji Coca-Coli. Dlaczego inwestor postanowił zakupić akcje właśnie tej spółki, podczas gdy - według analityków z Wall Street - były one wówczas bardzo drogie?

- Buffett nigdy nie czekał na dołek cenowy na spółce. On zawsze kupował wtedy, kiedy cena była dla niego atrakcyjna. Tam widział potencjał do długoterminowych wzrostów. To świetna rzecz, godna naśladowania, właśnie patrzenie długoperspektywiczne. Łącząc perspektywę długiego terminu ze znakomitą, kompetentną kadrą zarządzającą prawdopodobieństwo poniesienia przez niego porażki jest niewielkie - podkreśla ekonomista.

Dla Buffetta akcje Coca-Coli były obarczone bardzo niskim ryzykiem biznesowym oraz długoterminowymi perspektywami wzrostu. Ponadto znak handlowy Coca-Coli, rozpoznawany na całym świecie, dysponuje właśnie "fosą" w postaci olbrzymiej dominacji nad konkurencją oraz ekonomią skali. Firma jest ponadto prostym i zrozumiałym biznesem. Inwestor wskazywał na bardzo duży cash flow oraz "zyski właściciela".

A wszystko zaczęło się od tego, że Warren Buffett po prostu jest wielkim miłośnikiem bezalkoholowych napojów, które zawierają kofeinę.

Decyzja - jak się okazało - była strzałem w dziesiątkę. Od momentu zakupu do 31 grudnia 2007 roku średni roczny zwrot z inwestycji wyniósł 11,9 proc. Jeśli jednak uwzględnimy wypłacone i otrzymane dywidendy, ten zwrot wzrasta do ponad 20 proc. rocznie!

W skrócie zasady Warrena Buffetta można sprowadzić do czterech punktów: zainteresowanie wyrażamy tymi spółkami, (a) które rozumiemy, (b) z korzystnymi długoterminowymi perspektywami, (c) zarządzanymi przez uczciwych i kompetentnych ludzi oraz (d) których cena zakupu jest korzystna. Zasady wydają się proste, jednak wymagają dobrego wyczucia rynku i doświadczenia, którego miliarderowi nie brakuje. W przeciwnym razie na rynku byłoby mnóstwo miliarderów stosujących podobne strategie. A tak pozycja "Mędrca z Omaha" pozostaje niezagrożona.

- Warrena Buffetta charakteryzują trzy słowa: doświadczenie, wiedza i intuicja. O ile pierwszych dwóch rzeczy można się nauczyć bądź nabyć, o tyle intuicja jest rzeczą wyjątkową. On potrafił ją wykorzystać - mówi Zuber.

TAGI: warren buffett, miliarder, inwestycje, coca-cola, strategie inwestycyjne

oceń
87
17
Podziel się


Opinie

Ocena: 0 [0]
~hgjk [2011-11-20 00:37]

chlop do bicia inwestuje traci ,i siasta dalej ,skad bierze nie wiadomo,,

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~podatnik [2011-11-06 16:39]

Wszystko pięknie tylko skąd on wie który prezes jest uczciwy a który krętacz. Przecież człowiek nie ma uczciwości wypisnej na twarzy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~mick [2011-11-06 21:46]

Czyli jak nie chcesz pracować dla Buffeta, to: 1) dywersyfikuj i mieszaj, że by nawet Buffet za tobą nie trafił, 2) nie reinwestuj, 3) wypłacaj sobie często, 4) bądź nieuczciwy, 5) zatrudniaj złodziei w zarządzie, 6) sam kradnij, 7) nie przyznawaj się do błędów, 8) sprzedawaj gdy jest dołek koledze albo frajerom i ucekaj ze zgarniętym hajsem, 9) podczas prosperity produkuj napoje alkocholowe, 10) hedżuj, żeby nie było widać fosy. Te rady sprawią, że Buffet nigdy się tobą nie zainteresuje i któegoś dnia wygryziesz jego i jego rodzinę ze światowego rynku.

odpowiedz

Ocena: +11 [15]
~Janosik [2011-11-05 22:01]

Myślę sobie czy bogacenie się ma jakikolwiek sens .....przecież nie przedłuża życia a nawet jeśli by tak było to co z tego po co żyć w nieskończoność . Popatrzcie na temat z dystansem i zrozumiecie o czym mówię

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [6]
~ToJa [2011-11-06 16:29]

Buffet moze sie uczyc od np. Palikota jak kupic(?!) a wlasciwie przejac firme.

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~Andrzej [2011-11-06 09:20]

Zuber i jemu podobni to są dopiero miliarderzy a nie jakiś Warren Buffet. Ja się pytam kiedy się skończą czasy takich specjalistów opisywaczy. Studia ekonomiczne winny być dostępne dla ludzi , którzy sami podejmują ryzyko utraty własnych pieniędzy. Nie mogę patrzyć na te hordy specjalistów, którzy żyją z pensji czyli na rachunek prawdziwego ekonomisty inwestującego własne pieniądze. Dziś jak ktoś nie wie kim być wybiera się na studia ekonomiczne nie mając żadnych predyspozycji ani doświadczenia z przejętego biznesu po rodzinie. Rośnie taki sobie przyszły urzędas biurokrata, który w swojej nienawiści z założenia niszczy innych, którzy mieli tę odwagę pracować i studiować nie na koszt państwa........

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -4 [14]
~Henioo [2011-11-06 03:56]

Przeciez to przykład nieroba, spekulanta wzorcowego. Inwestowanie na Giełdach nie tworzy PKB.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [3]
~olka [2011-11-06 13:33]

tez troche bawie sie w inwestowanie, ale jestem poczatkujacy i narazie wybieram w miare bezpieczne fundusze w noble banku, lepszy zysk niz na lokacie

odpowiedz

Ocena: +6 [10]
~Smerfi z Sopotu [2011-11-03 23:51]

Ja niby mam intuicję i co do kilku biznesów się nie pomyliłam ale na jednym sie przejechałam... spłacam kredyt do tej pory... Prawie dwiescie tysięcy... :-(

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~kirby [2011-11-06 09:03]

a ja pracowalem u Buffeta, wiecie co, ciezko bylo, ale daje szanse zarobic

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~Jedrunia [2011-11-06 03:09]

Udziały Buffeta w Wells Fargo : bank jest w słabej kondycji i jest zaliczany do grupy banków, które nie mogą upaść. To chyba raczej był błąd ...??

odpowiedz

Ocena: +7 [7]
~eax [2011-11-06 00:21]

Ma raczej dobre wtyki, dobrym przykładem z historii było przejęcie angielskiej giełdy przez pewną Rothschildów. Wielu patrząc na nazwisko pomyśli że to teoria spiskowa ale to nie jest żadna tajemnica. Wystarczy tylko poszukać i poczytać. W ten sposób się zarabia bo na takim poziomie jak Buffett nie można mówić o intuicji. Mechanizm jest prosty i praktykowany przez wielu. Ktoś dostaje od kogoś informację z pewnym wyprzedzeniem i wykonuje odpowiednie ruchy. Nikogo nie oskarżam ale takie praktyki istnieją.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~grzesiek [2011-11-05 23:21]

ja tez mam intuicje iwestuje w barlinek caly czas i juz zaczynam budowe domu,puje jak spada sprzedaje jak drozeje:)

odpowiedz

Ocena: +63 [97]
~pawel [2011-11-03 21:18]

sam coca cola jest ok. ale z whisky to juz nektar bogow :)

odpowiedz

pokaż 16 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~piko [2011-11-05 22:20]

należy jeszcze dodać, że gość ma żelazne nerwy i umiejętność nie poddawania się presji otoczenia.

odpowiedz

Ocena: -9 [19]
~anka [2011-11-05 13:33]

Osoba, ktora to pisala ma powazny problem z gramatyka I leksyka. Reinwestuje? Wtf?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~PIK [2011-11-05 20:39]

A ZUBER NIECH ZATRUDNI SIE U KLUSKI BO JEGO ANALIZY O GODZ.8.40H JAKIE PISZE PRZED OTWARCIEM SESJI TO JEDNA WIELKA BZDURA

odpowiedz

Ocena: +12 [16]
~Igk [2011-11-05 14:06]

PEPSI LEPSZA. Oba napoje po 2-3 godz od otwarcia nie nadają sie do picia. Tylko swierzo otwarte Coca-Cola i Pepsi sa swietne. A kiedys te oba napoje byly dobre nawet na nastepny dzien.. chemia robi swoje, sam juz nie ten sam.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [8]
~Marcin [2011-11-05 16:35]

Wszystkim zainteresowanym polecam film "W krainie pieniądza" ja jestem pewien na 100 % że ten facet nie ryzykuje ani złamanego centa, po prostu ma koneksje i zna odpowiednie osoby które znają jeszcze inne odpowiednie osoby, tak to działa

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -3 [3]
kasiarwd [2011-11-05 18:13]

jestem przekonany że wykorzystuje mechanizmy na up2trend.pl

odpowiedz